Fatalne zderzenie Polaka z Australijczykiem. Kibice zamarli w Malilli

17/09/2022

Fatalne zderzenie Polaka z Australijczykiem. Kibice zamarli w Malilli
Paweł Przedpełski będzie chciał jak najszybciej zapomnieć o Grand Prix Szwecji w Malilli. Reprezentant Polski przeżył chwilę grozy w 14. biegu, gdy rozpędzony wpadł w Australijczyka Maksa Fricke'a. W wyniku kontaktu obaj z impetem uderzyli w bandy.

Na szczęście obaj poszkodowani zdołali podnieść się o własnych siłach, lecz opuścili ostatnie biegi tego dnia. Polak w wyniku upadku doznał kontuzji łokcia.

Do poważnej kraksy doszło na wejściu w wiraż drugiego okrążenia. Daleko z przodu jechał wówczas Bartosz Zmarzlik, a gonił go Jack Holder. Tymczasem Przedpełskiszukał wolnego miejsca przy krawężniku, próbując minąć Fricke'a. Niestety Australijczyk również zjechał do wewnętrznej i doszło do kontaktu, który doprowadził do niebezpiecznego upadku obu zawodników.

- Spotkali się w złym momencie. Zaczęło się od kontaktu na samym wejściu i później już stracili panowanie nad motocyklami. Paweł wszedł pod niego, zaczęło go wyprostowywać, zahaczył o Fricke'a. To był upadek, którego się nie spodziewasz zza pleców. Miejmy nadzieję, że wszystko dobrze się skończy, chociaż źle to wygląda – analizowali eksperci w studiu Eurosportu.

"Groźny wypadek Przedpełskiego i Fricke podczas SGP w Malilli"

Jeszcze w trakcie zawodów z Przedpełskim porozmawiał o tym zdarzeniu nasz reporter Sebastian Szczęsny. Na miejscu dowiedział się on, że reprezentant Polski doznał urazu łokcia.

- W tym momencie nie za bardzo może ruszać ręką. Bardzo boli go łokieć. Paweł został tu przebadany przez lekarza, ale dokładne badania zostaną zrobione dopiero po tym, jak zawodnicy wrócą do Polski – relacjonował Szczęsny podczas transmisji w Eurosporcie Extra w serwisie player.pl.

"Sebastian Szczęsny o stanie zdrowia Przedpełskiego"

Przedpełski zakończył zawody z zaledwie dwoma punktami. Niewiele więcej wywalczył Fricke, który również nie liczył się w rywalizacji o półfinały.

Grand Prix w szwedzkiej Malilli wygrał Bartosz Zmarzlik, który przy okazji zapewnił sobie trzeci w karierze tytuł indywidualnego mistrza świata na żużlu.